Twin Peaks 2016. Kto zabije Laurę Palmer?

David Lynch miał z Twin Peaks problem. Serial był eksperymentem, na początku raczej porażką i na dodatek reżyser podpisał taką umowę, że nie miał do niego praw. Po dwóch sezonach nakręcił więc jeszcze tylko film Ogniu krocz za mną, prequel serialu, który podobał się tylko najtotalniej zapalonym fanom i fankom (widziałam ten film pięć razy). I koniec. I wyglądało na to, że już nigdy nie wrócimy do Twin Peaks tak, jakbyśmy tego miejsca nie znali.

Pomimo że – na co dziś nikt nie zwraca uwagi – zakończenie serialu jest tak otwarte, żeby na spokojnie dorobić kolejne sezony. W ostatniej scenie ostatniego odcinka Twin Agent Cooper po powrocie z Czarnej Chaty widzi w lustrze demona Boba, który poprzednio opętał ojca Laury Palmer. Nie zarzucajcie mi spoilerów – chyba każde dziecko na świecie zna fabułę serialu. Lynch zresztą sprytnie wsparł ten pomysł (że Agent Cooper przechodzi na mroczną stronę „Doppelganger”) – w filmie właśnie, wśród wizji agenta umieszczając taką scenkę: Coop leży w łóżku z umarłą Annie (którą pozna, pokocha i co sugeruje ta scena oraz ostatnia scena serialu – także zamorduje w przyszłości).

Ta przyszłość jednak nie nastąpiła, Lynch nie bez żalu odpuścił temat Twin, nakręcił kilka niezłych filmów, potem trochę się zapętlił w medytacjach (kto widział film Inland Empire i może mi napisać o czym on jest? Będę wdzięczna 😉 ) Zestarzał się, rozstał niestety z Isabellą Rossellini, a potem jeszcze z Mary Sweeney, swoją montażystką. Przeszedł do kanonu twórców filmowych, zakochał się w mieście Łódź, zaangażował w polski festiwal Camerimage. Więc kilka ważnych filmów, miłości, małżeństw, a tak naprawdę całe życie później Lynch wraca do Twin Peaks. I zapowiada, że będzie tak, jak było.

This is happening again, mówi kobieta siedząca przy barze w prowincjonalnej, obitej boazerią knajpce na granicy USA i Kanady. W miasteczku drwali, w Twin Peaks. To dzieje się znowu i wszyscy zaczynają płakać. Szeryf miasteczka, piękne dziewczyny i piękni chłopcy, którzy spotkali się tu na tańce, choć ze sceny znowu zawodzi Julie Cruise. W tym właśnie momencie Leland Palmer, ojciec Laury zabija jej bliźniaczo podobną kuzynkę, Maddie, która odwiedziła miasteczko w drugim sezonie serialu. Czy David Lynch nie zabije uroku Twin Peaks robiąc to znowu? Czy tam się jeszcze da wrócić?

twin.peaks.again

Najświeższy taki powrót to Fargo. Wersja serialowa filmu braci Coen. Kto wie, może nawet lepsza od oryginału (jestem nieobiektywna, namiętnie uwielbiam Billy Boba Thorntona). Coenowie czuwali nad serialem i udało się to, o czym teraz marzy Lynch – żeby nie rozwijać akcji serialu “25 lat później”, tylko zaadaptować ją do współczesności i opowiedzieć jeszcze raz, jakby zdarzyła się dopiero teraz. Ale Coenowie mieli nowych, młodszych, innych aktorów. Tymczasem Lynch właśnie ogłasza kolejne nazwiska dołączających do obsady nowego Twin – starych aktorów. Tak tak, serio – tych samych!

Ze starzeniem się aktorzy mają nienajłatwiej. Jeszcze OK, jeśli grają. Można znać ich twarze z młodości, etapów pośrednich i wreszcie obserwować, jak pięknie się starzeją na ekranie, lub jak pięknie puchną – zależnie od tego, czy ich chirurg mieszka w Europie, czy w USA. Jeśli grają, widać ten czy inny, ale zawsze – proces ich dojrzewania.

Z aktorami Lyncha jest jeszcze trudniej. I dziwniej. Bo oni w 90% nie grają. Są aktorami jednej roli na całe życie, roli w serialu, a czasem w filmie Davida Lyncha. Niektórzy jeszcze walczą: przez pierwsze lata po Twin Peaks – dogorywają w telewizyjnych produkcjach. Inni – nic. Owszem, Naomi Watts się udało, to chyba jedyna gwiazda, która tak dobrze wykorzystała popularność zdobytą u Lyncha, ale czy ktoś widział Laurę Harring w czymś sensownym po Mulholland Drive? Z obsady Twin Peaks wyrwał się na swoje tylko Kyle McLachlan i – zupełnie inaczej – David Duchovny (który podobno teraz wróci do swojej roli w X-Files). Wszystkie te piękne dziewczyny z czerwonymi ustami, wielkimi oczami, perwersyjne i niewinne jednocześnie – te dziewczyny, które miały najprzystojniejszych chłopaków i zamożnych ojców – one, które kreowały wyobrażenie seksualności lat 90., zwłaszcza, kiedy się miało 15 lat oglądając ten serial… One wszystkie już dawno nie istnieją, w żaden sposób, nie miały swoich kontynuacji, bo nie zaistniały jako aktorki po Twin Peaks. I dlatego teraz aktualne zdjęcia ich oraz ich 50-letnich obecnie serialowych chłopaków budzą szok.

Pamiętacie je? Ja chciałam być jak Audrey Horne, albo chociaż Donna Hayward, a z dwóch chłopaków Laury Palmer zdecydowanie bardziej podobał mi się Bobby niż James. Oczywiście. Teraz, 25 lat później, oni wszyscy są około 50-tki, w policzkach całe słoiki substancji obcych i mają chirurgów estetycznych zdecydowanie bardziej z Los Angeles, niż z Londynu. Ale wracają, wyciągnięci z lodówek popularności, narażeni na fotomontaże zestawiające ich dawnych, ich z czasów serialu i ich dziś. Półanonimowych, z karierą niespełnioną, reanimowanych przy okazji. Być może to jest w pomyśle Lyncha najbardziej genialne, choć zupełnie sobie nie wyobrażam, jak mu się to uda. Laura Palmer ma 50 lat!

Cokolwiek stanie się z Twin Peaks, nie da się przekreślić wpływu tego serialu na wszystko, co dzieje się od tamtego czasu w popkulturze. Estetyka Twin jest ikoniczna, kultowa, wszyscy wiedzą o co chodzi. Jest jak Matrix w świecie filmu, tyle, że te lynchowskie czarno-białe posadzki, czerwone kotary, demony żyjące równocześnie z ludźmi i opowieści o spokojnych miasteczkach, w których za luksusowaymi fasadami wszystko gnije – cały ten elementarz znaczeń i sposobów wyszedł daleko poza serial. Jest w scenografiach teatralnych, książkach, muzyce, modzie, designie, sztuce. I ciągle świetnie się sprzedaje. Za miesiąc premiera serialu Wayward Pines, którego reżyser, słynny M. Night Shyamalan chętnie przyznaje się do wpływów TP. Nadal.

Premiera nowego Twin Peaks  w 2016 roku. Chyba, że ktoś wcześniej zje wszystkie pączki i placek z wiśniami. Ciekawe, czy agent Cooper będzie teraz dyktował swoje myśli iPhonowi, zamiast tajemniczej “Diane”.

Tak wyglądają dziś:

 

Na koniec Bob, czyli Frank Silva, którego niestety nie zobaczymy – aktor zmarł w 1995 roku.

frank.silva

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jednak to nadal działa, prawda?

 

 

UPDATE 🙂

Dosłownie w kilka godzin po moim wpisie David Lynch jednak się wycofał. Kochany! Na pewno wziął sobie do serca moje wątpliwości! 😉 A bardziej na poważnie – tyle lat się już siłował ze stacją Showtime, że kilka miesięcy dłużej nie zaszkodzi. Zdjęcia ruszają dopiero jesienią. Do tego czasu David Lynch zbierze poparcie, prostesty i głosy widzów z całego świata. Jeszcze więcej Davida Lyncha i jeszcze więcej Twin Peaks! Jest w końcu jednym z niewielu reżyserów kina autorskiego, którego pomysły przenikają do mainstreamu. Ma prawo do swoich stawek. No i patrzcie, już się zaczęło!

Lynch twittuje tu

 

david.lynch

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.