The Affair. Fatalny romans – świetny serial

Zaczyna się, jakby miało być inaczej. Noah Solloway z żoną i czwórką dzieci pakują się na wakacje. Jak wielu Nowojorczyków, spędzają je w Montauk, niedalekim kurorcie nad brzegiem oceanu. Już mają jechać, ale gdzieś podział się ich najstarszy syn. Noah wraca do mieszkania, chłopak wisi na sznurze w swoim pokoju. Czekaj! To żart. Choć ojcu na chwilę stanęło serce. Czy po tak mocnym początku ten serial może być o czymś innym, niż rodzinne relacje? Jest. Ale też nie.

Zaczęłam oglądać „The Affair” na Netflixie akurat kiedy HBO emitowało pierwszy odcinek genialnego „Big Little Lies”. I z czasem mogę zaryzykować stwierdzenie, że „The Affair” jest jeszcze lepszy. Choć miota się, jak jego bohaterowie, ucieka, wraca, plącze losy i zeznania. Zwłaszcza zeznania. Każdy odcinek podzielony jest na dwie części: te same, lub uzupełniające się zdarzenia opowiadają dwie strony: kochanek i kochanka. Mąż i żona. Nie jest to nudne. Jest to przerażająco chłodno dowodzące, że każdy widzi te same zdarzenia po swojemu, co zazwyczaj oznacza: kompletnie inaczej, niż inni. Nie mówiąc już o tym, jak było naprawdę, obiektywnie – ta wersja nie istnieje. Będziecie się sporo zastanawiać nad sobą oglądając „The Affair”.

PRZECZYTAJ TEŻ: ŚWIETNY SERIAL BIG LITTLE LIES

W Montauk liczna rodzina zatrzymuje się w lokalnym barze, gdzie, ujmując językiem średniej powieści – oczy Noah i Alison po raz pierwszy się spotykają. I już nie przestają się widzieć. Noah jest nauczycielem angielskiego, który właśnie pracuje nad swoją nową powieścią. Ojcem czworga. Helen, jego żona, córką sławnego, bogatego pisarza, który ma dom w Montauk i właśnie do nich jadą na wakacje Solloway’owie. Helen jest nieco po nowojorsku intelektualna, prowadzi galeryjkę, czy też sklepik z designem, ma poczucie humoru. Noah – czy ktoś panu kiedyś mówił, że ma pan takie szczere oblicze? tak, nie raz – chyba właśnie przechodzi kryzys wieku średniego, ale jeszcze tego tak nie nazywa. Zaraz nazwie, zaraz wszystko będzie trzeba zdefiniować, mocno i dosadnie, bo Noah przecież pisze książkę, a przede wszystkim Noah ma romans. The affair. Z Alison, kelnerką, żoną Cole’a, matką, której umarło kilkuletnie dziecko, kobietą, która nie chce żyć.

noah alison

Ten romans stanie się kanwą powieści, która odniesie wielki sukces i wywoła wielki skandal. I jeszcze długo, nawet kiedy już minie sława książki i autora, będzie miał wpływ na życie Noah, jego rodziny, Alison, jej rodziny, rodziny jej męża i wielu ich znajomych. Romans, który jak kamień wrzucony w stojącą wodę sennego jeziorka, będzie się rozchodził falami. Zmieni wszystko. Fala będzie wywoływać kolejne fale, działać jak efekt motyla, do końca naznaczy życie wielu ludzi. Zwykły wakacyjny romans, który okaże się wielką miłością, uruchamiającą wielkie tragedie. Banał? Spróbujcie streścić jakąkolwiek wielką powieść, zawsze wydaje się banalna. Wszystko zawiera się w tym, do jakich prowadzi wniosków, jakie uruchamia obserwacje, jakie mechanizmy pokazuje w ludzkich zachowaniach. Ten serial, śladem największych powieści, robi to mistrzowsko. To najlepszy pod względem literackim serial, jaki widziałam.

Można tę falę porównać też do ustawień rodzinnych – wystarczy zmienić jeden element w polu i los każdej osoby znajdującej się w nim zmieni się. Wystarczy wrzucić w jakiś układ element obcy i wszyscy muszą zmierzyć się ze swoimi demonami, ukrywanymi prawdami, traumami. Każdy bohater tego serialu ma przechlapane. Każdy będzie cierpiał. Nie tylko dlatego, że tata zdradził mamę, ale dlatego, że romans uruchamia łańcuch wydarzeń. I że zanim pojawił się romans, był to już bardzo napięty łańcuch. Z każdej strony serial „The Affair” jest arcydziełem. Nie tylko świetnie napisanym literacko: kompozycja, intryga, zwroty akcji, motywy, symbole, detale, które konsekwentnie wybrzmiewają. Ale też doskonale przemyślanym jeśli chodzi o mechanizmy rządzące psychiką (w trzecim sezonie Noah mierzy się ze swoim cieniem i zadawnioną traumą na granicy choroby psychicznej) i mechanizmy grupowe.

Dajcie się wciągnąć temu serialowi aż na dno. Nie pożałujecie.

The Affair można oglądać: dwa pierwsze sezony na Netflix, dwa pierwsze i najnowszy, trzeci na Showmax. 

noah solloway

 

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.