Serial „Parada grzeszników” w odcinkach tylko na Cudkultury.pl

Podnosi ciśnienie, zarywamy przez niego noce i nie możemy się skupić na pracy. Dla jednych już nałóg, dla innych sezonowa choroba, na którą zapadają, co kilka miesięcy – najczęściej w okresie wakacyjnym i w długie jesienne wieczory. Nie uleczy go aspiryna, ani zestaw antybiotyków. Wydajemy na kolejne jego dawki, zamiast leczyć ciesząc się podczas nasilenia objawów. To właśnie kryminał.

Jego historia zaczęła się od wydawanych w XVIII wieku biuletynów informujących o przebiegu śledztw, procesach i egzekucjach. W XIX wieku rozwinęły tę formułę gazety typu „The Illustrated Police News” – z dzisiejszego punktu widzenia tabloidy nastawione na sensację. Walka z analfabetyzmem zaowocowała pojawieniem się tysięcy czytelników, ale ceny książek były wciąż wysokie. Wydawcy zwęszyli zysk w produkowaniu powieści w odcinkach, dostępnych dla każdego sensacyjnych historii prezentowanych na tanich, gazetowych stronach. Tak narodził się literacki serial – choć dociekliwi mogą protestować powołując się na pochodzącą z IX wieku „Księgę tysiąca i jednej nocy”, legendarny serial opowiadany przez dwa lata, osiem miesięcy i dwadzieścia osiem dni. Ale dawne baśnie to już dalecy przodkowie naszego bohatera.

Ojciec dzisiejszego kryminału Arthur Conan Doyle przygody Sherlocka Holmesa publikował na łamach „The Strand Magazine”. W magazynie wydawanym od ostatniej dekady XIX wieku aż do 1950 roku swoje historie publikowali między innymi: H.G. Wells, Agatha Christie i Rudyard Kipling, pojawił się nawet przekład „Janko Muzykanta” Henryka Sienkiewicza. Zainteresowanym szczegółami, romansem wydawców, pisarzy oraz fikcyjnych i autentycznych detektywów, polecam książkę Tadeusza Cegielskiego „Detektyw w krainie cudów. Powieść kryminalna i narodziny nowoczesności” (Wydawnictwo WAB, 2015). To doskonale napisana historia gatunku, w której Vidoque spotyka się z Holmesem i Marlowem.

Dzisiaj serial ma się jak najlepiej, już nie literacki lecz telewizyjny, a jeśli popularność książkowych kryminałów wciąż będzie rosła doczekamy się kolejnego złotego wieku tego gatunku. Połączenie srebrnego ekranu z kryminalną intrygą dało nam rewelacyjne seriale, takie jak „Broadchurch”, „Dochodzenie” czy „Detektyw”. Ścigają się one z ekranizacjami literackich bestsellerów i takimi detektywami jak „Wallander” Mankella, „Bosh” Connelly’ego oraz „Rebus” Rankina.

Internet aż prosi się o odświeżenie klasycznej formuły prezentowania kryminalnej opowieści, dlatego zdecydowaliśmy się razem z Anią przeprowadzić niewinną próbę powrotu do XIX wiecznego wzorca. Tym razem bez papieru, na ekranie, regularnie umieszczać będziemy w „Cudzie kultury” kolejne odcinki mojej powieści kryminalnej „Parada grzeszników”.

W tej chwili historia nie jest jeszcze skończona, brak ostatniego rozdziału, którego treść zależeć będzie od waszych komentarzy. Ta opowieść pisała się nieco intuicyjnie, nie byłem pewien jak potoczą się dalsze losy bohaterów dopóki nie usiadłem do przelewania myśli na ekran komputera i jako autor domyślam się tylko, kto jest głównym protagonistą. Mogę jeszcze zmienić nazwisko zleceniodawcy zagadkowych zdarzeń korzystając z waszych uwag i podpowiedzi.

O czym opowiadać będzie „Parada grzeszników”? Niemal każdego z nas gryzie sumienie, zatajone grzeszki, małe oszustwa i z pozoru niewinne kłamstewka psują krew. Jednych czasem złapie poczucie winy, które szybko uciszają dawkami preferowanej przez siebie przyjemności, inni nie mogą spać po nocach analizując błędy popełnione w przeszłości. Grzechy głównych bohaterów odmieniły ich los, ograniczają w dokonywaniu życiowych wyborów i zmuszają do ukrywania prawdziwych uczuć. Marzą o wyjawieniu komuś swojej tajemnicy, ale dla własnego dobra lub bezpieczeństwa najbliższych nie mogą tego zrobić. Kiedy nauczyli się już żyć z wiecznym poczuciem winy, okazuje się, że ktoś zna ich skrywane przez lata tajemnice. Do tego swoją wiedzę próbuje wykorzystać do własnych celów. Przez działania nieznanego prześladowcy losy współczesnych trzydziestoparolatków – Krzyśka i Natalii – krzyżują się z tajemniczym Baronem Warsem, byłym funkcjonariuszem służby bezpieczeństwa. Powracają wydarzenia z ich przeszłości: afera z lat osiemdziesiątych, niewyjaśniona zbrodnia sprzed kilkunastu lat i tajemniczy wypadek samochodowy. Podjęte przez nich śledztwo prowadzi przez ponure knajpy Warszawy, mazurskie lasy i ukraińską prowincję. Wypalą setki papierosów i wypiją morze kawy rozmawiając z ludźmi, których woleliby unikać. Na karkach wciąż czują oddech tajemniczego gracza. Kim jest? Co nim kieruje? Tego nawet ja nie jestem pewien.

Zapraszam w co drugi czwartek do lektury kolejnego odcinka „Parady grzeszników” na Cudkultury.pl. Zaczynamy już 5 listopada. Będę czekał na Wasze podpowiedzi pod adresem: parada.grzesznikow@gmail.com albo w komentarzach do każdego odcinka powieści. 

piotr.jezierski

PIOTR JEZIERSKI

Warszawiak, który rocznikowo załapał się jeszcze na lata siedemdziesiąte. Urodzony na Woli, mieszka na Bemowie, ale wolałby Pragę. Kształcił się na realizatora telewizyjnego i kulturoznawcę. Zawodowo związany ze srebrnym ekranem i mediami, do których da się coś napisać. Literacką przygodę zaczynał na początku XXI wieku, jako współtwórca pisma „Skafander”, potem publikował między innymi w „Czasie Kultury”, wydał również zbiór opowiadań „Zgubiłem zegarek”. W 2012 roku zaczął się realizować, jako pisarz naukowy wydając książkę „Siła strachu”, poświęconą wpływom zimnej wojny na popkulturę. Dwa lata później opublikował „Wektory wyobraźni”, zbiór esejów naukowych dotyczących science fiction. Jego nazwisko pojawiło się w kilku pracach zbiorowych i pismach kulturoznawczych. Jako badacz gustuje w gatunkach popularnych i ich mitologicznych źródłach.

Kiedy praca naukowa zaczęła dawać owoce zatęsknił za prozą. Dzieckiem literackiego nawrócenia jest thriller kryminalny „Parada grzeszników” prezentowany w odcinkach na łamach Cudkultury.pl. W 2016 roku wydawnictwo Oficynka opublikuje jego kolejną powieść, warszawski kryminał rozgrywający się w alternatywnej rzeczywistości.

Siła Wektory

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.