Premiera filmu Jestem mordercą

W ten weekend do kin wszedł doskonały Jestem mordercą. To film przebiegły, udając sprawny kryminał z rewelacyjnie sportretowanym PRL-em, prowadzi w zupełnie inne rejony – przypowieści o człowieku. Widziałam ten film dwa razy, za każdym razem zastanawiając się, co w nim jest aż tak dobrego, co nadaje mu ten wielowymiarowy sens i jednocześnie smak czegoś niemal perwersyjnie przyjemnego. Choć jest przecież o Zdzisławie Marchwickim, seryjnym zabójcy kobiet, Wampirze z Zagłębia, tym człowieku, którego twarz tak dziwnie wygląda na czarno-białych fotografiach. I jednocześnie nie jest.

jestem-morderca-1

Co jest duszą tego filmu? Może scenografia, kostiumy, kolor – przybrudzony śląskim smogiem, ale też – kojarzący się z tamtymi latami: gabinety milicyjnych pułkowników w obłokach dymu papierosowego, żółtawe lamperie, kryształowe popielniczki na stolikach ze sklejki, brunatne lamperie. Więc świetna inscenizacja, obraz? To za mało, wprawdzie od dziś każdy twórca filmowy opowiadający o tamtych czasach powinien najpierw poklatkowo zanalizować Jestem mordercą, ale to nie wszystko. Jest coś więcej.

jestem-morderca-2

Gra aktorów? No tak, koncertowa. Aż trudno powiedzieć, kto gra lepiej. Właściwie każda scena to perełka, każdy dialog. W końcu to film Macieja Pieprzycy, jego poprzedni Chce się żyć, pokazał światu jak wielki talent ma Dawid Ogrodnik. Tu zachwyca Arkadiusz Jakubik w roli najbardziej ściganego mordercy lat 70., który być może mordercą w ogóle nie jest. Zagrać taką ambiwalencję to wielka sztuka. Agata Kulesza w roli żony mordercy – prostej kobity, która gada po śląsku najczarniejsze rzeczy, by nagle w sekundę stać się flirtownisią. Magia. Mirosław Haniszewski, średnio znany aktor, który dźwiga główną rolę, jakby grał same takie. Albo Piotr Adamczyk, albo Michał Żurawski, albo Magdalena Popławska. Aktorzy świetni. Więc czy to ich gra sprawia, że nie można się pozbyć tego filmu z głowy przez kolejne tygodnie?

jestem-morderca-5

Na pewno to opowieść. Przecież uwielbiamy historie seryjnych morderców, Marchwicki jest ikoniczny, Maciej Pieprzyca zresztą zrobił o nim dokument w latach 90., miał temat dobrze sprawdzony. Wampir. Zagłębie. 14 trupów. Mrok mroku. Ale zaraz, bohater tego filmu nie nazywa się Marchwicki, tylko Wiesław Kalicki, nie do końca zgadzają się daty i nazwiska ofiar. Nigdy nie pada nazwisko Gierek, choć bratanica pierwszego sekretarza była wśród ofiar, w filmie mówi się o nim: „Pierwszy”. Arkadiusz Jakubik kompletnie niepodobny z urody do Marchwickiego, do którego tak idealnie pasowało słowo „wampir”. Choć fakty te same: nagroda miliona złotych za ujęcie sprawcy, pomoc komputera Odra, czy żona wampira, która mówi: Buty w piecu palił. Jo żech widziała. Ale ten film nie jest kroniką morderstw, nie jest nawet relacją z procesu, historią człowieka skazanego na śmierć właściwie bez dowodów zbrodni, choć wszystkie te elementy tu są. Jest czymś więcej.

jestem-morderca-komputer-odra

jestem-morderca-3

Całe to z początku ukryte między innymi atrakcyjnymi elementami napięcie narasta na linii: morderca – milicjant. To niby oczywistość, amerykański szablon, stary schemat powieściowy. Tyle, że z czasem okazuje się, że nie wiadomo, kto jest winny, a kto czysty, kto jest dobry, a kto zły. Morderca nie przyznaje się do winy, ale też nie broni się. Jest tajemnicą, zagadką. I trudno się zorientować kiedy, w którym momencie to przestaje być film o wampirze z Zagłębia, a zaczyna być przypowieść o pokusie i o niewinności, o prawości i wierze w dobro, która zostaje wystawiona na ciężką próbę. Sprytnie, niezauważalnie, role się odwracają. Nie dlatego, że jak w dobrym amerykańskim kinie i elementarnej psychologii – każdy ma w sobie jednocześnie złego i dobrego, tylko dlatego, że tu zły może być niewinny, a dobry właśnie popełniać zbrodnię.

I tym chyba uwodzi Morderca Pieprzycy najbardziej. Że sensacyjna historia zabójcy jest tylko punktem wyjścia, żeby opowiedzieć o człowieku. Głęboko humanistycznie, mając w pamięci wielką literaturę: Kafkę, Dostojewskiego. I o systemie, który potrzebuje ofiar. Do końca nie będzie wiadomo, kto tak naprawdę jest ofiarą. I kto jest mordercą.

jestem-morderca-jakubik

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.