Premiera filmu Amok

Dokładnie 10 lat temu, niejaki Krystian Bala, został skazany w pierwszym tak wyjątkowym procesie w Polsce na karę 25 lat więzienia za zabójstwo. Nie było świadków, ani przyznania się do winy, była za to książka. Procesem i tą sprawą zachwycały się media światowe – do dziś trudno się oprzeć atrakcyjności tego tematu: autor zostaje skazany za morderstwo, które dokładnie opisał w swojej powieści. Teraz do kin wchodzi Amok – film, który opowiada tę historię. Ale nie dokumentalnie, czy zgodnie z narracją dramatów sądowych, tylko bardzo po swojemu.

Przeczytaj: reportaż o sprawie Krystiana Bali, 2007 rok, The Guardian

Tak naprawdę nie wiadomo, kto zabił, ale to nie jest ważne. Najciekawszy jest on, Krystian Bala. Ktoś tak magnetyczny, uwodzący, diaboliczny, że wszyscy wokół niego popadają w amok. W fascynację połączoną ze wstrętem. Lgną do niego, nawet kiedy nienawidzą go i boją się. Bala nie robi nic szczególnego, bawi się ludźmi po swojemu, podsyłając mylne tropy, półprawdy, interesująco wyglądające przynęty, które z bliska okazują się pustką. Szafuje pojęciem wolności, nie odczuwa strachu. Jest z jednej strony pilnym studentem filozofii, subtelnym intelektualistą, a z drugiej – psychopatą. Ale tego nigdy nie widać na pierwszy rzut oka. Dopiero, kiedy śledczy prowadzący dochodzenie przeciw Bali, orientuje się, że nieco za daleko posuwa się w swoich reakcjach, wie, że też przegrał z manipulantem, uległ mu.

DSC_6405_ok_kadr DSC_5340_ok_kadr

Film jest częściowo osnuty na autentycznych zdarzeniach. Fikcyjna jest postać policjanta, tak zbudowana, że stawowi idealną przeciwwagę dla Bali. Dzięki temu do końca można mieć wątpliwości, co było szaleństwem, fikcją, a co prawdziwą zbrodnią. A może on jest w ogóle niewinny? Książka „Amok” Krystiana Bali, wbrew temu, co się sądzi, nie jest powieścią kryminalną, którą można przeczytać w jeden wieczór. Jest pogmatwaną, fragmentaryczną, oniryczną prozą, której autor sam chętnie nadawał etykietkę powieści postmodernistycznej. Nikt za bardzo nie chciał jej czytać, więc kilka lat po wydaniu, Bala sam zwrócił uwagę policji, że pewne szczegóły zawarte w powieści mógł znać tylko morderca biznesmena z Wrocławia. Dla sławy, czy żeby sprawdzić, jak daleko można przesunąć kolejne granice?

DSC_4787_ok_kadr

Film Kasi Adamik ma wiele mocnych stron. Ale najmocniejszą z tych mocnych jest obsada. Nie tylko to, jacy aktorzy zagrali główne role, ale też, jak zostali do tych ról dobrani. Uwodliwie sepleniący, niejednoznacznie uśmiechnięty Mateusz Kościukiewicz gra Krystiana Balę. Wchodzący prostym lotem w swoje najciemniejsze miejsca policjant to Łukasz Simlat. W żonę Bali wciela się Zofia Wichłacz, która przypomina tu chwilami Jennifer Lawrence – aktorkę, która wyznacza cudowny, nowy trend w kinie amerykańskim. Wszyscy mogą wpisać role w Amoku jako jedne z najlepszych w swoich karierach.

DSC_4062_ok_kadr DSC_5305_ok_kadr

Jestem zachwycona tym, że znowu mogłam zobaczyć Mateusza Kościukiewicza w roli tak rewelacyjnie do niego pasującej. Myślę, że nawet Christian Bale nie zagrałby lepiej Krystiana Bali 😉

Więcej o filmie Amok i o swoich relacjach na planie, także z najbliższymi – opowiada Kasia Adamik w naszym wywiadzie w najnowszym wydaniu magazynu GALA (numer 7/2017).

amok_plakat nr 2

 

1 Comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.