Początek dzieciństwa. Pierwsze słowa

W magazynie GALA piszę cykl wspomnień z dzieciństwa. Bohaterami są znane osobowości, aktorzy, działacze, a czasem kultowe gwiazdy telewizji, które ja sama pamiętam z dzieciństwa i to wczesnego. Często zadaję moim bohaterom pytanie, kiedy dzieciństwo się kończy, a kiedy zaczyna. Może z pierwszym wspomnieniem? Zaskakuje mnie z jak czasem wczesnych lat pochodzą pierwsze wspomnienia.

Próbowaliście kiedyś przypomnieć sobie, jakie było pierwsze słowo, zdanie, które usłyszeliście świadomie? Chociaż wydarzenie, które jako pierwsze najlepiej pamiętam z dzieciństwa było siedzenie z babcią na ławce pod kasztanem, na Mokotowie. Musiałam zjeść kawałek jabłka, żeby dostać czekoladkę. Babcia nauczyła mnie jeść słodycze i sama była najsłodszym człowiekiem na świecie. Dla mnie. Wtedy pod kasztanem mogłam mieć 4 lata?

karuzela

Karuzela w Paryżu. Dzieciństwo sprzed stu lat. Lubię ją zawsze

Ale pierwsze słowa, które usłyszałam, padły wiele lat wcześniej i pozostaje tajemnicą, jak mogłam je zrozumieć tak wcześnie. Stałam, albo siedziałam na wysokim stole, który służył za przewijak i moja matka na chwilę mnie zostawiając powiedziała do ojca: “Zerknij na nią”. To pierwsze słowa, jakie zapamiętałam. A potem długo nic. Dziury w pamięci wielkości jezior. Sny pomieszane z jawą. Do GALI przepytałam kilkanaście osób i dla każdej dzieciństwo jest czymś zupełnie innym. Zabawą na trzepaku, żmudnymi ćwiczeniami na fortepianie, bieganiem po polach, nurkowaniem w zakazanych zakamarkach. Miejsca i zdarzenia, które są równie nierzeczywiste, co sny, bo dla nich, kiedy byli dziećmi, oznaczały mityczne zdarzenia, słowne zaklęcia. Zerknij na nią. Czy ktoś z Was używa słowa “zerknąć”?

Pierwsza książka, jaką przeczytałam to Dzieci z Bullerbyn. Nie mam pojęcia o czym była, nic nie pamiętam, ale podobała mi się bardzo. Pierwszą ważną książką był niedługo potem odkryty Tajemniczy Ogród.

tajemniczy.ogrod

 

Czytałam wszystko, co było w zasięgu ręki, roczniki gazet, zbierane przez dziadka (cudowny Przekrój i superzabawne Szpilki), a w wakacje cały set lektur przeznaczonych na kolejny rok. W końcu, ale już jako nastolatka, zaczęłam czytać małe książeczki w kolorowych okładkach sygnowane serią Nike. Też z biblioteki dziadka. Ale zanim trafiłam na Mistrza i Małgorzatę – czyli pierwszą z najważniejszych książek – był cykl Ania z Zielonego Wzgórza. Myślę, że byłam w losy Ani tak wkręcona, jak dziś potrafię wkręcić się tylko w dobry serial. Czasem wracam do dzieciństwa, kiedy czytałam książki tak namiętnie i próbuję znowu wzbudzić w sobie te emocje. Rzadko się udaje. Może dlatego, że jako dziecko bardziej wierzyłam w to, co czytam?

Pierwsze wyjście do teatru to spektakl Sklep z zabawkami. Historia dziewczynki, która nocą trafia do sklepu, w którym może kupić dosłownie wszystko, każdą najbardziej wymarzoną zabawkę. Za każdą musi zapłacić rokiem ze swojego życia.

sklep z zabawkamiSpektakl Sklep z zabawkami w nowej inscenizacji w (zobacz>) Teatrze Lalka

Nie mogę powiedzieć, żeby mnie ten spektakl nauczył, że dobra materialne są złe. W mojej wyobraźni pulsowała wizja skarbów, sklepu z zabawkami. Podobnie, jak potem, nie przekonywały mnie mity o wampirach, które za nieśmiertelność musiały płacić samotnością. Czy to jest aż tak wysoka cena? Dziewczynka z zabawkami zapłaciła wysoką cenę, bo musiała po trochu oddawać życie.

Siedzę z najlepszą babcią na świecie pod kasztanem i jem czekoladki i jabłka. Bohaterowie tekstów w GALI kiedy o sobie opowiadają, na chwilę mają kokardy we włosach, mrużą oczy od wakacyjnego słońca i choćby ich dzieciństwo dotyczyło czasów głodu i strachu – to są już późniejsze oceny. Dla nich było najpiękniejsze, bo niczym się nie martwili, wszystko jakoś tam było. Przygody z książek przenoszone na własność, smak jabłek, po których będzie można zjeść czekoladkę, świadomość, że ojciec zerknie. Wszystko, co trzeba, wydarzyło się już na początku. A kiedy kończy się dzieciństwo? Niektórzy odpowiadają mi na to pytanie jednym słowem: nigdy.

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.