Pięć książek na początek wakacji

Chciwość, wstyd, pożądanie, zabijanie i wycieczka w góry. Lubicie się bać na wakacjach? Ja nie lubię się bać w ogóle, ale piekielnie mnie interesują ludzkie motywacje.

Detektyw Julia Dobrowolska jest jedną z najciekawszych kobiecych postaci polskiej literatury kryminalnej ostatnich lat. Bezwzględna i pozbawiona złudzeń, super inteligentna, nie mająca nic do stracenia, przypomina bohaterkę z gry komputerowej, w której nie zaplanowano dobrego zakończenia. Chociaż na początku powieści Kamienna noc wydaje się, że naprawdę zależy jej na czymkolwiek, choćby na tym, żeby ukryć kazirodczy związek z przyrodnim bratem – przed ścigającym ich prawem i plotkarzami z tabloidów. Ale los Julii zawsze rozpada się, podlega podręcznikowej entropii, coś każe jej biec dalej, w mrok, zaryzykować wszystko. Julię, piękną dziewczynę w designerskich ciuchach, której twarz przecina blizna, pamiątka po kłótni kochanków wymyśliła Gaja Grzegorzewska. Jej każda kolejna powieść jest coraz bardziej mroczna. Choć ta zaczyna się niemal wakacyjnie – w Patras, w Grecji, wśród grupy archeologów.

IMG_5177 IMG_5178

To łączy Kamienną noc z powieścią Chciwość, która też ukazała się przez wakacjami. Nie każdy wie, że w dotarciu do bazy w Grecji Gai Grzegorzewskiej pomagała Marta Guzowska, także autorka znakomitych kryminałów, a przy tym archeolożka. Gaja dziękuje Marcie w posłowiu, ale też dyskretnie umieszcza ją w powieści, co wydaje mi się super fajne. Podobnie, jak to, że pisarki, które mogłyby konkurować, pomagają sobie i wzajemnie się wspierają. Czego pewnie nie można by powiedzieć o bohaterkach ich powieści – gdyby Simona Brenner z Chciwości poznała Julię Dobrowolską, pewnie nie zamieniłyby słowa. Są równie niezależne, wkurzone, nieufne i równie mocno szarżują. Tyle, że Simona z zimną krwią łamie prawo – oficjalnie to archeolożka ze światowymi dokonaniami, mniej oficjalnie – złodziejka bezcennych, antycznych skarbów. Tutaj pisałam więcej o powieści Chciwość.

IMG_5176Jeśli mimo godzin nieruchomo spędzanych na plaży, albo w zacisznych restauracyjkach, zmęczy Was akcja tych kryminałów (bo rzeczywiście, nie ma tam ani chwili oddechu, bohaterki nawet przez sen przebierają nogami, uciekając przed wrogami realnymi i nie) – może nabierzecie ochoty na coś bardziej wirtualnego? Choć czy dziś można odróżnić rzeczywistość wirtualną od realnej? Czy cała nie stała się wirtualna? Wystarczy jedno zdanie, jedno zdjęcie, jeden film, żeby zmienić czyjeś życie. Zwłaszcza, jeśli na tym filmie ktoś zarejestruje Twój największy upadek…

IMG_5182

Su jest panienką z dobrego domu, która właśnie dostała się na medycynę. Słabo tolerującą alkohol, wolącą dobrą lekturę od klubowych imprez i okulary od soczewek kontaktowych, prymuską. Su jest dziewicą. I chwilowo gwiazdą filmiku nakręconego komórką, na którym widać, jak uprawia seks oralny z kilkunastoma mężczyznami. Jakie motywacje miał świr, który znarkotyzował dziewczynę i wrzucił do sieci filmik, jak to robi? Nikogo to nie interesuje, Su musi się uporać z tą nagłą, viralową, rozlewającą się coraz dalej w ciągu sekund, sławą. Powieść Wstyd jest tak wciągająca, że nie bez powodu porównuje się ją do Zaginionej dziewczyny, na podstawie której David Fincher nakręcił film. 

Niektórzy twierdzą, że istnieje zamknięta ilość historii. Czy to znaczy, że one wszystkie się zdarzyły lub zdarzą? Marta Guzowska twierdzi, że historie gdzieś krążą, wychwytuje się je, łapie z powietrza, wystarczy tylko dobrze nastawić ucha… Uwielbiam tę teorię.

IMG_5179

Ta historia zdarzyła się naprawdę i dlatego jest przerażająca do dna. W latach 80. nazywano go „Wampirem z Bytowa”. Byłam wtedy dziewczynką i pamiętam, że słyszałam to określenie w telewizji. W wyobraźni dziecka metafory działają inaczej, człowiek nazwany wampirem po prostu się nim stawał. I chyba wtedy, słysząc urywek jakiejś wiadomości o nim, bardziej przestarszyłam się właśnie tego, niż tego, że zabijał. Chociaż Leszka P. oskarżono prawie o 70 morderstw. Jak do tego doszło i co było dalej – możecie przeczytać w kolejnej rewelacyjnej książce z cyklu „Seria na F/Aktach” – Bestia Magdaleny Omilianowicz. W tej serii ukazują się książki, które powstały na bazie sądowych dokumentów. Materiały wyjściowe, chłodno notowane fakty, stają się fascynującą pożywką dla empatii, wyobraźni i wrażliwości pisarzy, którzy biorą taki temat na warsztat. Albo dla ich doświadczenia reporterskiego. Poprzednia powieść z  tej serii, Inna dusza Łukasza Orbitowskiego dostała Paszport Polityki. W serii został wydany także doskonały Preparator.

Dziś, czytając Bestię przypominam sobie moje dziecięce przerażenie, kiedy w wyobraźni człowiek nakładał mi się z wampirem, uwiarygadniając postać, która miała być tylko w złych bajkach. Ale czy właśnie to nie jest prawda o seryjnych mordercach? Że są czystym dotknięciem zła?

IMG_5181

Dlaczego na wakacje wybieram do czytania same ciemne historie? Może dlatego, że tak dobrze mrożą krew w żyłach, kiedy staje się zbyt gorąco? 😉

IMG_5180Teraz jest mnóstwo książek, które zachęcają, żeby je drzeć, rysować, wylewać na nie herbatę i co tam jeszcze kto ma. Dziwi mnie ten trend. Dla mnie książka zawsze była czymś super przyjemnym jako przedmiot nawet, kiedy nie służyła do wchłaniania rozlanego wina. A nawet, chciałabym jej tego oszczędzić. Jeśli już naprawdę macie ochotę na książkę, po której można kreatywnie bazgrolić i mazać, namawiam do kupienia wielkiej i pięknej W góry, Piotra Karskiego, wydawnictwa Dwie Siostry. Ich książki zawsze, ale to zawsze mają wielką wartość intelektualną i designerską, są super zabawne, piękne i mądre. W góry na równi poważnie traktuje trolle, yeti, co śnieżne pantery i niedźwiedzie. Pokazuje, jak rozkłada się tlen w płucach i jak wytycza się szlaki. Zachęca do świetnych doświadczeń, zabaw i wyzwań. Nie jestem do końca pewna, czy jest to książka tylko dla dzieci 🙂

IMG_5174 IMG_5173 IMG_5175

 

Miłych wakacji, zwłaszcza wśród historii mrocznych i niebywałych, z najdalszych zakątków świata!

3 Comments
  • Dominika
    Lipiec 11, 2016

    Rozpaczliwie potrzebuje krwistych kryminałów i mrożących krew w żyłach historii prawdziwych- reakcja na stres związany z najazdem ( ogromnym) pierwszych letników. Post dla mnie jak znalazł.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.