Nie taki Straszny Dwór

W niedzielę byłam na premierze Strasznego dworu, jednego z najbardziej kanonicznych polskich spektakli operowych. A ja nie przepadam ani za kanonami, ani za narodowym romantyzmem, ani za oczywistościami. I dlatego inscenizacja brytyjskiego reżysera Davida Pountney’a bardzo mi się podobała.

Myślę zresztą, że na tym polega przyszłość (a może już nawet teraźniejszość) opery, tej niezwykle archaicznej a jednak ciągle budzącej wielkie emocje sztuki – żeby łączyć tradycję z super nowoczesnym, pięknym, nie przeładowanym designem. To trochę przeczy istocie opery, zawsze nieco pretensjonalnej, koturnowej, kiczowatej, ale właśnie cała sztuka polega na tym, żeby z tej przesady też umiejętnie korzystać.

Opera Straszny dwór powstała w czasach, kiedy Polska była pod zaborami, dlatego libretto ukrywało niepodległościowe aluzje, dziś nieco nachalne manifestacje miłości do ojczyzny. Brytyjski inscenizator przełamał jednak te treści przede wszystkim przenosząc akcję w dwudziestolecie międzywojenne. Miecznik wprawdzie nadal śpiewa, że córki wyda tylko za takich, którzy chętnie przeleją krew, zaś na dworze pobrzmiewają historie bohaterskich matek powstańców styczniowych, ale przynajmniej postaci nie mają na sobie szlacheckich kontuszy.

straszny dwor twon 4

O czym jest Straszny dwór? Można streścić w dwóch zdaniach: o braciach, którzy wracają z wojny i postanawiają zostać kawalerami (dawna nazwa singli), ale poznają piękne panny i zmieniają plany. Intrygantka stryjenka chce ich jednak ożenić z innymi pannami, więc rozsiewa plotki, że są tchórzami, przestraszą się nawet duchów w dworze (innymi słowy robi im czarny PR). Nie ma tu duchów, upiorów, ani rzeczywistych gotyckich zjaw, wszystko odbywa się w głowach bohaterów i w ich opowieściach. Pod tym względem to cenna metafora, mogłaby posłużyć za dobry przykład tego, jak demony w naszych głowach uniemożliwiają działanie (choć za Moniuszki nie było coachingu, ani nawet psychologii).  

straszny dwor twon 2 straszny dwor twon 1

Jest ładnie. Zgodnie z potencjałem libretta, scenografia pokazuje przestrzeń symbolicznie – na scenie stoi makieta dworu, którą artyści obchodzą wokoło sławiąc piękno tego miejsca. Każda scena jest zakomponowana wizualnie jak obraz albo kadr filmowy, nikt nie stoi w przypadkowym miejscu. A kiedy pojawiają się podświetlone gabloty, w których umieszczono widoczki i ludzi – ustawionych w “żywe obrazy”, publiczność klaszcze. Co jest rzadką reakcją na samą scenografię.

straszny dwor twon 3

Nowoczesna i w pewnym sensie minimalistyczna, chociaż ludowa, jest też scena słynnego finałowego Mazura. Nad tańczącymi w biało-czerwonych strojach wisi efektowny żyrandol, przypominający ludowy wieniec, jakie wieszało się niegdyś pod sufitem. Wykorzystanie tu polskiego folkloru, niedosłowne, nie nawiązujące do żadnego regionu przypomniało mi sposób, w jaki kilkanaście lat temu inspirował się folklorem projektant Arkadius. Wizualnie Straszny dwór jest przepiękny, trochę jak bajka dla dorosłych. Jakby elementy baśniowe przeniesiono z dzieciństwa i dano im oprawę wysmakowanego designu.

straszny dwor twon 7

Jak wiadomo, Straszny dwór jest łatwy muzycznie, znamy go od dziecka, bo wiele słynnych arii i fragmentów jest ciągle gdzieś powtarzanych, śpiewanych, wykorzystywanych. Ale w warszawskiej Operze Narodowej – podobnie jak w przypadku nowoczesnej scenografii – ten archaiczny utwór jest zaśpiewany prosto, perfekcyjnie, bez pretensji i dramatyzmu. Najcudowniej. I tym bardziej warto zobaczyć całość, w tak przepięknej i przyjemnej inscenizacji. 

straszny dwor twon 5foto: Teatr Wielki

Teatr Wielki Opera Narodowa wzorem światowych teatrów uruchamia streaming, 19 listopada będzie można zobaczyć live spektakl Straszny Dwór, więcej: TUTAJ

 

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.