Młody papież i młoda królowa

Oglądam teraz równocześnie dwa seriale. Oba tak dobre, że nie mogę się zdecydować, którego kolejne odcinki muszę zobaczyć bardziej… Chwilowo podzieliły się tak, że jeden oglądam dla rozrywki, drugi dla refleksji. HBO walczy o moją i setek tysięcy uwagę z Netflixem. Ten pierwszy kanał zachwyca Młodym papieżem, drugi – serialem The Crown.

Zestawiły się przypadkowo, ale są dla siebie świetnym kontekstem. Oba opowiadają o outsiderach i rewolucjonistach, ludziach, którzy obejmując przywództwo w dobrze zakonserwowanym systemie, ustawiają wszystko po swojemu. Nie dla zasady i żeby pokazać, kto tu rządzi, ale dlatego, że wierzą w to, kim są i na czym ma polegać ich misja.

the-crown-3 young-pope-2

Papież jest fikcyjny, królowa jak najbardziej prawdziwa. Pius XIII nigdy nie istniał, to czysta kreacja, postać wieloznaczna, z jednoznacznie piękną twarzą i sylwetką Jude’a Law. Jestem przystojniejszy od Chrystusa, ale może nie róbmy z tego sprawy, diabelsko uśmiecha się nowy, dopiero co wybrany papież, pierwszy na watykańskim tronie zwierzchnik kościoła, który jest Amerykaninem. Zamiast śniadania wypija puszkę Coli Cherry Zero. Zamiast obiadu pali papierosy. Zamiast pełnej miłości, nadziei i wiary mowy powitalnej wygłasza do zebranego na Placu św. Piotra tłumu kazanie, od którego cierpnie skóra. Strach, groźby, wymagania – wiara nie ma nieść ulgi, ale być wyzwaniem. Na kościół pada cień, ale jednocześnie papieskie szaty szefa świecą w słońcu, jak u świętego na obrazkach religijnych. Papież jest święty, wiedzą o tym niektórzy. Jednak na pewno nie według schematu.

young-pope-3

Oba seriale realizują wybitni reżyserzy. Młodego papieża Polo Sorrentino, niekwestionowany następca Felliniego, równie jak on umiejący żonglować dwuznacznym realizmem, na granicy snu, metafory, świata symboli i poetyckich ich realizacji (Fellini zresztą lubił rozprawiać się z Watykanem – groteskowa i barokowa scena pokazu mody dla duchowieństwa w filmie Rzym). Podobnie, jak Fellini, Sorrentino kocha zjawiskowe kadry, czasem nawet zatrzymuje akcję po to, żeby kontemplować piękno obrazu. Dziś właściwie w kinie ta sytuacja nie występuje. Serial The Crown pisany jest zupełnie innym charakterem pisma, to kino wielkiej produkcji historycznej, z monumentalną muzyką i grą na emocjach. Kto nie uroni łzy, kiedy przez dwa odcinki umiera ukochany król Jerzy VI (w popkulturze znany dzięki niezapomnianej roli Colina Firtha w Jak zostać królem), ręka do góry. Reżyserem The Crown jest Stephen Daldry, zasłużony reżyser brytyjskich scen teatralnych, oraz takich filmów, jak Billy Elliot, czy Godziny. 

young-pope-1 the-crown-5Król Jerzy po raz pierwszy pluje krwią w dzień ślubu swojej córki, następczyni tronu, Elżbiety. Nieco zaniepokojony pyta dworzan, czy to może być coś poważnego. Ze stoickim spokojem wspólnie dochodzą do wniosku, że to na skutek londyńskiej pogody. Cztery lata później król umiera na raka płuc, a młoda Elżbieta musi objąć tron. Najchętniej zachowałaby nazwisko męża, rezygnując z dumnego Windsor i zamieszkała z rodziną w rezydencji z dala od Pałacu Buckingham. Cóż z tego, że jest królową? Imię Elżbieta zachowała, wbrew tradycji, która kazała brytyjskim królom przyjmować nowe podczas koronacji. Elżbieta, która w tym roku skończyła 90 lat jest najdłużej panującym monarchą Anglii i z pewnością królową najbardziej wyjątkową. Serial pokazuje ją jako emocjonalną, wrażliwą, ale przede wszystkim autentycznie uczciwą kobietę, która uczy się dźwigać ciężar tradycji, intryg, wydumanej wielkości.

the-crown-4

Podobnie, jak wysnuty z czystych fantazji Papież Sorrentino, oparta na faktach Królowa Daldry’ego jest rewolucjonistką. Wybrańcem, który czyni wyłom w systemie, kimś z samego środka, kto nie zamierza być marionetką. Choć wszyscy dokładnie na to liczyli. Młody papież między watykańskimi układami i młoda królowa między dworskimi intrygami i premierem Churchillem. Fascynujące patrzeć, jak kruszą mury.

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.