Książki na Gwiazdkę

Lubię wymyślać prezenty gwiazdkowe. A wymyślam je, zbieram, łowię i zauważam już od września. Teraz, dokładnie dwa tygodnie przed Wigilią, w moim domu stoi już sporo toreb, pakunków i stosików. Jeśli ten wpis czytają moi bliscy, to uprzedzam, że zawiera on gwiazdkowe spoilery. Czuję się jednak całkowicie rozgrzeszona: wczoraj rozmawiałam z moją mamą przez Skype i pewnej chwili dostrzegłam, że w tle stoi jakieś nowe urządzenie. Na moje pytanie, co sobie kupiła, przyznała, że to prezent dla mnie, który oczywiście miał być super niespodzianką, ale niespodziewanie wszedł w kadr. Jej mina – warta milion dolarów 🙂

Jeśli jeszcze nie macie wszystkich prezentów, albo chcecie sprawić prezent sobie, możecie skorzystać w moich podpowiedzi. Wybrałam siedem wyjątkowych książek. Ja chciałabym dostać każdą z nich (ale już je mam, więc nie, to nie jest mój list do Św. Mikołaja). Dlaczego akurat te?

IMG_4681Rzeczy. Iwaszkiewicz intymnie, Anna Król

Autorka tej zupełnie niezwykłej biografii wiele godzin, dni, a jak się z czasem okazuje i lat spędziła w Stawisku, domu Jarosława Iwaszkiewicza. Lat, bo podróżuje w czasie, spotyka go w kolejce jadącej do Tworek, w samolocie lecącym z Moskwy. Widzi pisarza, wymyśla go żywego z martwych przedmiotów. Marynarka, pędzel do golenia, okulary, popiół spadający z papierosa, trumna. Nie są to historie zmyślone, tylko raczej wyczute, ale też wydedukowane z bardzo głębokich badań, poszukiwań, lektur i rozmów. Rzadko biografia jest tak porywająca i żywa. Zwłaszcza biografia kogoś tak dobrze znanego. I jego rzeczy, z kolei mało znanych.

*

IMG_4686Kocia książka, Jarosław Iwaszkiewicz

Ta książka oczywiście ma związek z poprzednią. I to koci związek. Anna Król myszkując na strychu w Stawisku odkryła niezwykłą książkę, którą Iwaszkiewicz pisał z córkami w latach 30. Był wtedy na placówce w Kopenhadze, zamieszkała z nim tam żona z córkami i kotka o ślicznym imieniu Bukasia. Kiedy dzieci spędzały wakacje w Polsce, stęskniona Bukasia pisała do nich listy, ręką samego Jarosława. Te listy, wierszyki, skojarzenia, zabawne powiedzonka – plus niesamowite ilustracje Alicji Rose, współczesne, ale czarowne – znalazły się w tej pięknie wydanej książce.

IMG_4687

*

IMG_4683Bielszy odcień śmierci, Bernard Minier

Zostawiam na chwilę biografie (ludzkie i kocie), że powiedzieć Wam, że nikt, ale to nikt nie oprze się kryminałom Bernarda Miniera. Ten cichy i drobny człowiek pisze najbardziej wciągające, transujące i najlepiej skonstruowane kryminały, od których nie można się oderwać i wcale nie żal nocy, ani dni, spędzonych na ukradkowym czytaniu. Nie macie szans, żeby przewidzieć koniec którejkolwiek z jego powieści, ani, żeby oderwać się od nich w porę. Więc po co się im opierać? Przez trzydzieści lat był urzędnikiem we francuskiej izbie celnej, wiódł sobie spokojne życie, a w głowie układały mu się niestworzone historie. W magazynie GALA MEN jest mój wywiad z Minierem (z serca polecam 🙂 ), ale najważniejsze, że w księgarniach są jego książki. Najnowsza ma tytuł Paskudna historia, poza nią jest jeszcze trylogia, którą łączy postać bohatera, komisarza Servaza: Bielszy odcień śmierci, Krąg i Nie gaś światła. Powieści Miniera mają po 500 stron. Pod choinkę najlepiej kupić od razu wszystkie, bo po co potem biec histerycznie do księgarni po kolejną część?

*

IMG_4684

Humans of New York/Ludzie Nowego Jorku, Brandon Stanton

“Naprawdę nie mam czasu gadać, cień ciągle ucieka”, mówi ekscentryczna malarka siedząca w futrze i sandałach w Central Parku. “Jak chcesz, możesz mi cyknąć fotkę, kiedy liczę kasę”, mruczy czarnoskóry mężczyzna wpatrujący się w rozłożone szachy. “Mój dom skończył się w oceanie”, starszy człowiek w płaszczu i kapeluszu patrzy zamyślony w dal. Brandon Stanton przez trzy lata fotografował i słuchał mieszkańców Nowego Jorku, najbardziej bogatego w niecodzienne historie miasta na świecie. Książka zabawna, zaskakująca, intrygująca i piękna. Dla lubiących patrzeć i widzieć.

*

IMG_4682

Wieloryby i ćmy, Szczepan Twardoch

Książka ma podtytuł Dzienniki, ale to nie są typowe dzienniki. Zdarzenia, które uruchamiają w głowie pisarza całe obrazy, są tylko pretekstami. Nawet, jeśli są to zdarzenia ważne. Nie dotyczą konkretnych dni, raczej lat, ale jak wiadomo z innych jego doskonałych książek, czas jest sprawą w udowadnialny sposób względną. Jeśli to dzienniki, to wyłącznie takie, które dokumentują wewnętrzny rozwój pisarza. Bardzo, bardzo ciekawy rozwój. Jestem jednak zupełnie nieobiektywna, uwielbiam jego powieści, choć głęboko mnie dołują (i pewnie też dlatego).   

*

IMG_4679

Roman Wilhelmi. Biografia, Marcin Rychcik

Niesamowite zdjęcie na okładce: ucharakteryzowany na Dyzmę Wilhelmi tarmosi za włosy swojego syna. Rzadki moment, kiedy spotykają się światy, wykreowany z rzeczywistym i przez tę jedną chwilę są jednością. Wilhelmi był moim zdaniem jednym z pięciu najlepszych aktorów polskich, po wielekroć oglądam seriale i filmy, w których grał. Ta książka mówi też o tym, jak żył. Autor, który – co bardzo ciekawe – sam też jest aktorem, dotarł do wielu ludzi, którzy znali Wilhelmiego nie tylko z ekranu. W tym – do syna. Jak myślicie, czy to jest radosna opowieść?

*

IMG_4685

Rolke, Tadeusz Rolke

Na koniec album z fotografiami jednego z największych polskich artystów, Tadeusza Rolkego. Przykład na to, że fotografia reportażowa z czasem staje się sztuką. Kiedy i dlaczego? Dużo można zrozumieć oglądając ten album i nie są to wnioski do opisania. Na szczęście. Rolke jest autorem wspaniałego układu tych zdjęć, zestawił je w zupełnie nowych kontekstach, mieszając epoki, style i tematy, zostawiając jednak ulotną więź między obrazami. A może stworzył ją dopiero je zestawiając? Najlepsza szkoła wrażliwości, wyczucia, inteligencji i stylu. Ten album to jej podręcznik.

*

IMG_4690

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.