Facet na miarę (księcia)

Francuskie komedie romantyczne są absolutnie najlepsze. Ich gatunkową słodkość zawsze równoważy pewien rodzaj fatalizmu. Są jak beza z cytryną: słodkie i puchate, ale w środku kwaśne. Oglądam je zawsze z prawdziwą przyjemnością.

W ten weekend ma premierę Facet na miarę w świetnej obsadzie: grają francuski zdobywca Oscara za główną rolę w Artyście, Jean Dujardin i Virginie Efira, która już raz zagrała w takiej właśnie ultraprzyjemnej komedyjce Miłość po francusku. Tam facetem jej życia był młodszy o 20 lat chłopak grany przez Pierre’a Niney, tu jej postać znowu mierzy się z tematem miłości wbrew wszystkiemu – Alexandre, przystojny architekt ma tylko 136 cm wzrostu.

COPYRIGHT2016-vvz-production-gaumont-m6-films-ressources-2016-04-11_12-19-03_UnHommeALaHauteur_photogramme29_0_PHOTOGRAMMES ©2016 VVZ PRODUCTION-GAUMONT-M6 FILMSWszyscy się za nią oglądają. Piękna blondynka mknie ulicami doskonale świadoma wrażenia, jakie robi. Za nim też wszyscy się oglądają – wygląda jak miniaturka faceta, przystojnego i świetnie ubranego, ale jednak – szokująco niskiego. Kiedy siada na krześle, macha nogami w powietrzu. Kiedy stoi przy niej, musi wysoko zadzierać głowę. Okropnie do siebie nie pasują.

COPYRIGHT2016-vvz-production-gaumont-m6-films-ressources-2016-04-11_12-17-44_UnHommeALaHauteur_photogramme5_0_PHOTOGRAMMES ©2016 VVZ PRODUCTION-GAUMONT-M6 FILMSWszystko zaczyna się od telefonu, który ona zostawia w restauracji. On dzwoni na jej domowy i zaprasza na kawę, żeby oddać jej komórkę. Diane zaintrygowana świetną rozmową z nieznajomym, idzie na tę randkę w ciemno chętnie. A kiedy go widzi, nie potrafi ukryć rozczarowania. To oczywiste, że jedyne, co buduje pewność siebie Alexandra, spełnionego zawodowo architekta, który właśnie rozbudowuje prestiżową operę w Liege, to poczucie humoru. Ich spotkanie nie kończy się na zwróceniu zguby, zanim Diane wstanie od stołu, żeby odejść, Alexandre wciągnie ją w super zabawną rozmowę. A potem razem skoczą na spadochronie, a potem pójdą do tajnej knajpy portowej, a potem przeżyją jeszcze sto fantastycznych sytuacji. A potem ona będzie się musiała zmierzyć z rzeczywistością, która jest taka, że wszyscy się za nimi oglądają. Znowu, ale już nie tak, jak za nią, kiedy frunęła sama przez piękne ulice.

FILM "UN HOMME"

Ponieważ to jest francuska komedia, a one często kpią same z siebie, do końca nie ma pewności, czy będą razem. Nie zdradzę tego. Ale nie to jest oczywiście najważniejsze. Oprócz banalnej prawdy, że kobiety zbyt często czekają na księcia na białym koniu, przez co nie widzą prawdziwego księcia, który niekoniecznie ma atrybuty amanta, pojawia się inna, równie banalna, ale też równie prawdziwa – że jesteś tylko tym, kim myślisz, że jesteś. Dopóki Alexandre nie zakochał się w Diane, był pewien siebie, spokojny, uwielbiany przez piękne kobiety. Ale zaczęło mu zależeć. I zobaczył siebie, jako kuriozalnie niskiego mężczyznę, dostrzegł te spojrzenia, uśmieszki i kpiny. Oboje będą musieli dorosnąć do tej sytuacji – nie tylko ona. I to jest fajne, wielowymiarowe.

COPYRIGHT2016-vvz-production---gaumont---m6-films-ressources-2016-02-29_12-06-32_UnHommeALaHauteur_photogramme40_ ©2016 VVZ PRODUCTION-GAUMONT-M6 FILMSJean Dujardin ma w rzeczywistości 182 cm wzrostu. Reżyser Laurent Tirard zdradza tylko te tricki, które stosowano na planie – zmianę perspektywy (aktor stawał dalej niż reszta, dzięki czemu wydawał się niższy), powiększone meble, czy to że grał na kolanach. Jest tu jednak wiele kadrów, w których nie mogło się obejść bez efektów specjalnych. Są jednak bardzo subtelne, z pewnością gdyby ten film zrobili Amerykanie, byłoby bardziej efekciarsko. Emocjonalnie też.

COPYRIGHT2016-vvz-production---gaumont---m6-films-ressources-2016-02-29_12-07-08_UnHommeALaHauteur_photogramme44_ ©2016 VVZ PRODUCTION-GAUMONT-M6 FILMSPopatrz na mnie – mówi Alexandre, kiedy Diane sztywnieje widząc w lustrze, że mężczyzna, który obejmuje ją, jakby przed nią klęczał, w rzeczywistości stoi. Wszystko zależy od kąta patrzenia. Książę na białym koniu okazuje się małym księciem, ale za to z wielką fantazją, czułością, empatią, inteligencją i humorem. Gdyby zamiast tych cech miał tylko odpowiedni wzrost, Diane nie zastanawiałaby się, czy spędzić z nim życie.

 

🙂 KONKURS! 🙂 

Czekają na Was trzy podwójne zaproszenia na film FACET NA MIARĘ

Seans: 19 lipca, godz. 20.15. – Kinoteka, Warszawa.

Wystarczy wymienić ulubioną francuską komedię. Czekam na Wasze maile: autorka@cudkultury.pl

 

 

2 Comments
  • Aanouk MM
    Lipiec 21, 2016

    Cud Kultury, Dziękuję!
    To był wyjątkowy prezent! Nie pamiętam kiedy bym coś wygrała. A tu TAKA niespodzianka.
    Świetny „frankofonski” humor lukrujący rzeczywistość.
    Cały wieczór był bardzo francuski. Kolacja w francuskim stylu, spacer warszawskimi ulicami (na krawędzi dnia i zmroku), język francuski usłyszany kilka razy wsród uśmiechniętych przechodniów i… trójkolorowe fasady budynków – choć przypominają o tragicznych wydarzeniach, to są symbolem pamięci, solidaryzmu i sympatii do wszystkiego, co Francuskie…
    „Facet na miarę” to cud-na 😉 baśń i metafora życia. Wszak każdy z nas jest/chce być/próbuje być „na miarę” – własnych lub cudzych oczekiwań.
    I sztuką, a nawet CUD-em życia wydaje się znaleźć miłość, przyjaźń, powołanie „na miarę” – nawet jeśli coś wystaje, bywa przykuje lub uwiera… Najważniejsze by „przymierzać” i „mierzyć” sercem, rozsądkiem, nie tylko okiem i rozumem.
    I w myśl zasady: im trudniej, tym słodszy smak sukcesu… Przygoda pełna wzruszeń i uśmiechu, ze szczyptą goryczy prowadzi nas przez kolejne meandry ironii życia, gdy to co na pozór doskonałe okazuje się ułomne. A bycie niedoskonałym, to bycie „wyjątkowym”. Póki królują dobroć, szczerość i szlachetność.

    Cud Kultury! Zadbał o mój baśniowy wieczór. Zarezerwujcie sobie wieczór z „Facetem na miarę”. Iskry w oczach i lekkość uśmiechu (zwłaszcza z własnych „niedoskonałości”) gwarantowane!
    Kolejny raz się potwierdza – Rekomendacja Cudu Kultury, to pewnik! ⭐️⭐️⭐️⭐️

    • AnnaLuboń
      Lipiec 21, 2016

      Cud Kultury pozdrawia cudowną Anouk Aimée 🙂 Dziękuję za klimatyczną recenzję, jakże francuską – lekko, ale nigdy nie za słodko 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.