Extant – gadżety przyszłości

Przezroczyste, lekkie jak kawałek tafli telefony, holograficzne prezentacje, z wyświetlanymi przestrzennie tekstami, albumy ze zdjęciami, które pod dotknięciem zaczynają się ruszać. Świat przyszłości jest magiczny i piękny. I dlatego głównie ostatnio oglądam serial Extant.

Steven Spielberg zawsze wiedział, co będzie. W Raporcie mniejszości na rozwieszonych w przestrzeni, przezroczystych ekranach Tom Cruise palcami powiększał obraz. To było w roku 2002 i kilka lat później firma Apple chętnie ten pomysł zastosowała w rzeczywistości, teraz wszyscy rozciągamy obraz na smartfonach, tabletach i ekranach i nawet nie pamiętamy, że jeszcze do niedawna tak nie było.

W Extant prawie nie ma klawiatur, wszystko się już dyktuje (świetnie ta wizja korzystania z osobistych technologii była pokazana w filmie Ona). Ta możliwość dopiero raczkuje, od niedawna dyktujemy sms-y, maile i messengery. Bohaterowie serialu swobodnie jednak dyktują wszystko, wszędzie też mają dostęp do ekranów, wystarczy dotknąć lustra w łazience, żeby odczytać maila podczas mycia zębów. To prawdopodobnie tafle grafenu, dzięki którym niedługo słowo ekran pewnie w ogóle przestanie istnieć. Cuda.

extant.lustro

Samochody są oczywiście wyłącznie elektryczne, wydają charakterystyczny świst, kiedy ruszają. Można zresztą usiąść sobie z tyłu i głośno wymienić cel podróży – nikt niczego nie wstukuje w ekrany dotykowe urządzeń GPS, bo nie istnieją. Samochodem steruje komputer, to wcale nie jest takie niewyobrażalne, już teraz większość nowych samochodów umie przecież parkować tyłem kopertowo, naprawdę kwestią czasu jest, kiedy maszyny opanują świat 😉

To żart, ale w serialu Extant wcale nie żart, tylko przedmiot poważnych dyskusji. W serialu spotykają się bowiem dobrze znane wątki z najbardziej znanych produkcji s-f, połączone w sposób zaskakujący, a jednak płynny. Łączą się filmy A.I Sztuczna inteligencja, Obcy, Żona astronauty, Solaris. I pewnie jeszcze kilka innych.

Atronautka Molly (gra ją Halle Berry) wraca z 13-miesięcznej misji badawczej, w którą wyruszyła sama. I okazuje się, że jest w ciąży. Na ziemi witają ją mąż, naukowiec konstruktor sztucznych inteligencji i ich syn – Ethan, który jest humanoidem, zaawansowanym androidem, absolutnym prototypem, eksperymentem mającym na celu udowodnienie, że wychowany przez człowieka – maszyną będzie tylko w obrębie fizjologii. Szybko (w pierwszym odcinku) okazuje się, że Molly padła ofiarą kosmicznego spisku, w który zaangażowana jest zarówno agencja prowadząca badania, jak i hiperbogaci inwestorzy. A to, co przywozi w brzuchu nie jest oczywiście dzieckiem ludzkim. W pewnym sensie są tu też wątki z Fausta i Dziecko Rosemary skrzyżowane z Obcym.

extant.hologramy

Serial ogląda się przyjemnie, nawet relaksująco, bo mimo że Halle Berry próbuje robić przerażone miny, a partnerujący jej Goran Visnjic ciągle nie może wyjść ze zdumienia, nie ma większego napięcia. Nie wiem, czy dyskusja nad buntem maszyn jeszcze kogoś emocjonuje. Na co dzień widzimy, że ludzie potrafią robić gorsze rzeczy, niż cierpiący na najbardziej poważną usterkę Robocop.

Ten serial jednak warto zobaczyć właśnie ze względu na piękny design – wnętrz, przedmiotów, samochodów. I piękno technologii. Marzenia o przyszłości są w wizjach Stevena Spielberga zawarte w minimalizmie, intuicyjności, przezroczystościach. To bardzo optymistyczna wizja, nawet jeśli szybko mają ją zmącić przejmujące władzę nad ludźmi androidy.

(serial można teraz zobaczyć w CANAL+)

extant.symbols extant.phone extant.zabawka

 

 

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.