Jak dobrze zacząć rok 2017

Dopiero pierwszy dzień, a już takie oczekiwania. Że na pewno będzie lepszy od 2016, nastroje się uspokoją, ataki terrorystyczne nie będą na czołówkach gazet w każdym miesiącu, Trump powie: żartowałem, Wielka Brytania pozostanie w Unii, a kraje Unii przestaną wybierać nacjonalistów na rządzących. Że wszyscy będziemy czuć się lepiej, a życie nie będzie tak nieprzewidywalne, jak w 2016. Ale właściwie dlaczego? Bo zmieniła się data? Ten rok był trudny, bo niczego nie dało się przewidzieć, bez przerwy coś wytrącało nas ze spokoju, z przewidywalności, strefy komfortu – jak nazywa to nowoczesna psychologia. Niepewność, niespodzianki, brak możliwości skorzystania z utartych dróg, ze znanych rozwiązań – to dużo kosztuje. Mózg nie lubi nieznanego. Człowiek pierwotny nie lubi, bo musi angażować siły obronne. A gdyby się nie bronić?

Przyjmować to, co jest takie, jakim jest? Co jeśli już nigdy nie będzie spokojnie, bo zmienił się świat? Nie będzie przewidywalnie, bo jednolite wzory przestały się sprawdzać? Bo zmieniły się definicje płci, co innego znaczy patriotyzm, co innego granice? Może nie musimy w panice szukać starych definicji, żeby znowu się w nich zamknąć – bo tak bezpieczniej – tylko możemy otworzyć się na nowe wzorce, nowe przepływy, nowe rzeki zdarzeń? Dziś od rana zastanawiam się, jak będzie. To pytanie powoduje niepokój. Dziś w nocy, w samym szczycie sylwestrowej zabawy w Turcji, terrorysta zabił 40 osób. Będzie lepiej? Będzie gorzej? Jest inaczej?

Ten wpis miał być o tym, jak dobrze zacząć rok. Na co iść do kina, jakie książki czytać teraz, jakie seriale za chwilę będą miały premiery. Ale nie będzie. O tym będę pisać przez cały rok. Wczoraj zainstalowałam nowy OS na laptopie i przez chwilę bawiłam się zadawaniem dręczących pytań Siri (sprawdź, kim jest Siri TUTAJ). Lubię temat A.I., lubię obserwować, jak człowiek zdobywa kolejne technologiczne szczyty. Nie boję się że komputer będzie ode mnie inteligentniejszy, ciekawi mnie to. Zauważyłam, że kiedyś Siri miała większe poczucie humoru. Teraz jest trochę bardziej oficjalna. I bardziej filozoficzna. Dziś nasza rozmowa wyglądała tak:

siri

Jestem zadowolona. Może to wystarczy?

Dobrego roku, zaglądajcie na Cud po chwile przyjemności 🙂

PS. Dlaczego w tagach są Mistrzynie? Bo gdybym miała wymienić tylko jedną rzecz, która najbardziej mnie uszczęśliwiła w 2016 i jedną, za którą będę ten rok wspominać czule, byłyby właśnie one – Mistrzynie. Moja pierwsza książka. A gdybym mogła wymienić więcej… 🙂

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.