Dlaczego muszę napisać o serialu Vinyl

Nie mam czasu zobaczyć najnowszego odcinka Vinylu, leży na platformie HBO GO, na której oglądam swoje ukochane seriale i czeka na wyjątkowy moment. Nie mogę go oglądać w biegu, ani zmęczona, ani byle jak. Ale też trochę odwlekam przyjemność, przedłużam i zawieszam, bo ten serial to prawdziwa uczta! Zapowiedzi były szumne: twórcami są Martin Scorsese i Mick Jagger. Jednak efekt jest jeszcze lepszy, niż oba te nazwiska razem.

Nowy Jork, lata 70., jeden wielki trans: imprezy, muzyka, narkotyki, seks. Muzyka jest wszędzie: w biurze, w klubach, na ulicach, na domowym przyjęciu i podczas naprawdę ostrych orgii, w których biorą udział szefowie stacji radiowych, wytwórni płytowych, agenci artystów, oni sami. Kontrakty są podpisywane między jedną a drugą obficie sypaną kreską kokainy. Kamera, jak to zwykle u Scorsese, płynie – dzięki czemu widz ma wrażenie, że znalazł się w samym środku wydarzeń. Sto procent szaleństwa, pełna improwizacja i noce, które się nie kończą.

Vinyl _10_lowres

Richie Finestra jest szefem wytwórni płytowej American Century. Firma stoi na granicy plajty, jednak jej szef w ostatniej chwili wycofuje się z kontraktu z niemieckim koncernem. Postanawia zawalczyć o pozycję wytwórni, znaleźć nowe talenty, wypromować nowe dźwięki. Jeszcze nie wie, że cały amerykański przemysł muzyczny stoi u progu nowej rewolucji: nadchodzi era punka, który swoimi szorstkimi dźwiękami i nihilistycznymi tekstami zdmuchnie brokat z rocka, który zapomniał o buncie i stał się doskonałym produktem. Punk jest jak zadra, wprowadza niepokój i burzy eleganckie harmonie doskonale sprzedających się hitów. Cudowny smaczek: wokalistę punkowej kapeli gra syn Micka Jaggera, James.

vinyl james jagger

Na pytanie dziewczyny z wytwórni: co cię kręci, czego byś chciał, odpowiada: Niczego, na niczym mi nie zależy. Jego zespół nie umie za bardzo grać, ale generuje taką energię, że publiczność rozwala kluby. Richie Finestra, mężczyzna w sile wieku, z silną pozycją w branży, momentalnie wyczuwa potencjał tej rebelii.

Niby od niechcenia, jakby przypadkiem, zupełnie naturalnie, wszędzie pojawiają się największe gwiazdy tamtych lat. Widz wpada na nie podążając za bohaterami: na korytarzu studia spotyka Alice Coopera, na backstage’u sceny jest Robert Plant, na bankietach miga Andy Warhol, na scenie śpiewa Lou Reed. Twórcy serialu umieszczają fikcyjną historię głównego bohatera w autentycznych realiach Nowego Jorku lat 70., on ich wszystkich zna, oni, jeszcze młodzi i wyglądający jak z plakatów – mówią rzeczy czasem zabawne, czasem kompromitujące.

vinyl bandW tym Vinyl jest podobny do innego doskonałego serialu Mad Men, gdzie pojawiają się legendy branży reklamowej. Vinyl jest jak Mad Men z domieszką Sopranos – niegrzeczny, nieoszczędzający nikogo, a jednak przewrotnie chroniący pewną ulotną wrażliwość głównego bohatera, który ma genialny słuch, nie tylko do muzyki, ale i ducha epoki.

vinyl finestra

Richie (odkrycie roku, aktor Bobby Cannavale) niespiesznie sunie ulicami, seksownie bujając się na boki, jakby ciągle słyszał jakąś muzykę, zapewne grany przez Czarnych blues. Seksowny, piękny, silny i bezsilny – zwłaszcza wobec powracającego nałogu kokainowego i ciągów alkoholowych. W firmie rządzi silną ręką, na koncertach doznaje olśnień. W domu czule tuli dwoje małych dzieci i ciągle, mimo lat upokorzeń i rozczarowań, na jakie ją naraża, swoją zjawiskową żonę, muzę Andy Warhola, Devon (znana z serialu Dr House Olivia Wilde).

vinyl olivia wilde

To fajny bohater, rozpięty między nieoczywistościami, podnoszący się i ciągle balansujący na krawędzi upadku, niejednoznaczny.

Nadszedł taki moment, kiedy wszystkie master shoty Martina Scorsese, te jego niesamowite, długie ujęcia, kiedy kamera pokazuje jednocześnie ulice, gangi, zależności i realia, ale też skłonności reżysera do zbyt długich, monumentalnych opowieści filmowych i jego umiłowanie drobiazgu – kiedy to wszystko zaistniało w doskonałym kontekście. I kiedy do tych zbyt złożonych filmów Martina Scorsese Mick Jagger dosypał swojego ostrego, bezlitosnego pieprzu. Moment idealny, spotkali się najlepiej, jak mogli. Trochę tak, jak w serialu Vinyl spotykają się kompletnie różne światy: bogatego w formie rocka i nie uznającego żadnych zasad punka. Pierwszy odcinek Vinylu, dwugodzinny pilot możecie zobaczyć TUTAJ

 

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.