Czarodziejska góra – operowy szczyt

Kilka dni temu miałam niezwykłą okazję zobaczyć spektakl, którego prawie nigdzie nie można zobaczyć, choć jest jednym z najciekawszych wydarzeń kulturalnych ostatnich lat. Opera Czarodziejska góra powstała rok temu na zamówienie Festiwalu Malta i tam, w Poznaniu miała swoją premierę. W Warszawie, w Nowym Teatrze można ją było zobaczyć w ramach Warszawskiej Jesieni (podobnie, jak Zagubioną autostradę).

Reżyseria: Andrzej Chyra. Muzyka: Paweł Mykietyn. Libretto: Małgorzata Sikorska-Miszczuk. foto Agata Schreyner

Reżyseria: Andrzej Chyra. Muzyka: Paweł Mykietyn. Libretto: Małgorzata Sikorska-Miszczuk. fot. Agata Schreyner

Spektakl, którego libretto jest luźno i inteligentnie oparte na ikonicznej powieści Thomasa Manna, zachwyca dosłownie każdym elementem: tekstem właśnie, ale też scenografią, muzyką, niezwykle wysokim poziomem wykonania. Za każdą z tych przestrzeni stoją świetni, wybitni twórcy: operę skomponował Paweł Mykietyn, scenografię projektował Mirosław Bałka, reżyserią zajął się Andrzej Chyra, libretto napisała Małgorzata Sikorska-Miszczuk. To wybitne nazwiska w swoich dziedzinach – mnie zwłaszcza zachwyca udział Bałki, rzeźbiarza i autora instalacji, wystawianego w Tate Modern w Londynie. Rzadko się zdarza, żeby niezależny artysta współtworzył spektakl, nawet tak wybitny. Dzięki temu, Czarodziejska jest nie tylko świetnie skomponowanym utworem operowym, ale też dziełem sztuki współczesnej, swoistą instalacją artystyczną. Opera, której słucha się w galerii sztuki. Co za ideał.

czarodziejska-gora

Muzyka Pawła Mykietyna, w całości „z komputera”, pełna dźwięków nieoczywistych, choć układających się w piękną, współczesną melodię, grająca ciszą i subtelnościami – mogłaby wprowadzić w trans, gdyby nie śpiew. Trudno sobie wyobrazić tak doskonałe połączenie śpiewu operowego i muzyki współczesnej. Ja w każdym razie do tej pory nie sądziłam, że jest to możliwe i  że można stworzyć tak idealną harmonię z tak różnych środków. Główne role śpiewali: sopran Agata Zubel, baryton Szymon Komasa, bas-baryton Szymon Maliszewski, sopran Barbara Kinga Majewska.

Szymon Komasa jako Hans Castorp

Szymon Komasa jako Hans Castorp

Agata Zubel śpiewa postać Amerykanki. W powieści Manna jest ona tylko wspomnieniem - umarła na kilka dni przed przyjazdem Castorpa do sanatorium

Agata Zubel śpiewa postać Amerykanki. W powieści Manna jest ona tylko wspomnieniem – umarła na kilka dni przed przyjazdem Castorpa do sanatorium

Zachwyca mnie też odwaga, żeby zmierzyć się z Mannem. Z tak ikonicznym utworem, o którym, jak się wydaje, wszystko już powiedziano, na wszelkie sposoby go zinterpretowano i zadaptowano. Cudowna dramaturg Małgorzata Sikorska-Miszczuk napisała tę historię po swojemu, nie na nowo, ale rozkładając ją na nowe elementy i jeszcze raz składając. Delikatnie, z wielkim wyczuciem, super oszczędnie, w punkt. Nie ma tu jednego zbędnego słowa, ani motywu. Czarodziejska góra na nowo zagrana, zdekomponowana, ułożona w nowy, bardzo cenny utwór. Pamiętając o pierwowzorze, bawi się swoimi interpretacjami. W myśl zasad snu, ale podlegając dyscyplinie.

Jeśli gdziekolwiek, kiedykolwiek będziecie mieli okazję zobaczyć ten spektakl, poczujecie szczęście. Obiecuję 🙂

Fragment:

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.