Birdman i zachodzące gwiazdy

Zastanawiam się, dlaczego właśnie teraz w najlepszych filmach niemal identycznie pojawia się ten sam temat. Wielcy aktorzy w wielkim przemyśle filmowym. Raczej z dorobkiem, trochę zapomniani, w momencie przejścia, czyli układania sobie spraw z samym sobą, głównie na temat przebrzmiałej sławy i przebrzmiałego życia. Często rozmawiają z duchami, albo z głosem w swojej głowie, czyli popkulturowym przedstawieniem jungowskiego cienia.

Nowy, wreszcie dobry, film Davida Cronenberga? Mapy gwiazd. O starzejącej się aktorce, walczącej z demonami przeszłości, walczącej o rolę, która może ożywić jej karierę, a przede wszystkim ożywić jej wiarę w to, że jeszcze ktoś ją kocha.

Nowy film z Juliette Binoche (i z Kristen Stewart)? Sils Maria, klimatyczna, senna, zawieszona między światami historia starzejącej się aktorki, niegdyś wielkiej gwiazdy, która teraz wystąpi w teatrze u boku młodej, hot i pięknej gwiazdeczki.

Nowy, wreszcie dobry, film Alejandro Gonzalesa Inarritu, który przy okazji ma wielkie szanse na Oscara? Birdman, o starzejącym się aktorze, który walczy o swój spektakl, do którego pcha mu się młodszy, bardziej obecnie znany aktor…

Nowy spektakl w TR Warszawa, świetnym teatrze Grzegorza Jarzyny? Druga kobieta, o starzejącej się aktorce, która musi zmierzyć się z rolą starzejącej się aktorki i przemijającą sławą. Zresztą, spektakl jest adaptacją filmu Johna Cassavetesa Opening night.

druga.kobieta

Na dodatek, dla czystej rozrywki ostatnio oglądam serial Entourage o hollywoodzkim aktorze i ekipie jego przyjaciół. Mógłby być prequelem Birdmana i Map gwiazd. Bohaterem jest młody aktor, wchodząca gwiazda, który jeszcze nie walczy z własnym cieniem, ani nie robi sztucznego oddychania minionej sławie. Ale spotyka masę takich osób, producentów filmowych, reżyserów i aktorów, których filmografia to największe tytuły w dziejach kina. Minionego.

Bohater serialu, hollywoodzki aktor Vincent Chase walczy z czymś innym – stara się pracować jak najbardziej na swoich warunkach. Grać tylko role uczciwe, co wcale nie oznacza największych dzieł, ale oznacza, że nie za wszelką cenę. Jest tu też wątek fikcyjnej superproduckji Aquaman (jak Birdman i jak Batman) – Vincent dzięki roli komiksowego superbohatera w silikonowym kostiumie staje się gwiazdą światową, ale nie wystąpi w drugiej części hitu, bo nie spodobają mu się warunki produkcji. Zaryzykuje karierę, bo najważniejsza jest uczciwość wobec siebie i ta uczciwość wcale nie opiera się na jakichś wielkich hasłach, sztandarach czy karierze. Przeciwnie, Chase chce pozostać sobą, najbardziej jak się da, poza układami i zależnościami, po to, żeby kiedy to wszystko nagle się skończy, mieć jeszcze cokolwiek. Siebie?

vincent.hbo

Być może tego nie zrobili w swoim czasie, kiedy zasady gry dopiero się ustalały, pozostali bohaterowie wspomnianych filmów. Wybrali karierę, supersławę superbohaterów, super umowną rzeczywistość, super wielkie pieniądze, które, jak wtedy myśleli, w razie czego zasypią inne braki. Ale wtedy, w młodości, na samym początku, nie wyobrażali sobie, że pojawi się ona: niezaspokojona ambicja, zbudowana z poczucia krzywdy, niedocenienia, przemijania i niezgody na nie.

W Birdmanie  najbardziej podoba mi się to, że bohater, starzejący się aktor, który kiedyś grał superbohatera w przebraniu ptaka, nigdy nie był ograniczony tylko do swojej sławy. Chociaż tak właśnie myślał. Jego moc, talent, wolność są tu pokazane za pomocą przerysowanej metafory – Birdman naprawdę potrafi latać, lewitować, wzrokiem rozbijać lustra. Nawet jeśli tylko w swojej wyobraźni, to bez znaczenia. Jest kimś znacznie więcej, niż może mu dać najjaśniejsza nawet kariera. Jest unikatowy, ale zapomniał o tym na długie lata, czepiając się wyłącznie mocy umownej i kapryśnej – sławy. Teraz sobie o tym przypomni.

birdman.birdman

Na drodze każdego z bohaterów staje młody następca/następczyni i dochodzi do konfrontacji. Co zrobiłaś/zrobiłeś ze swoim życiem? Zaprzedałaś je sławie? Uwierzyłaś, że istniejesz tylko wtedy, kiedy wielbią cię miliony?

W każdej z tych historii pojawiają się też duchy. W Drugiej kobiecie, spektaklu teatralnym, była gwiazda rozmawia z duchem fanki. Duch bywa złośliwy – przedrzeźnia aktorkę i drażni się z nią, czasem staje się nią samą, kiedy była młodą dziewczyną i z całych sił marzyła o wielkiej karierze. Za którą dałaby wszystko i za którą w końcu wszystko dała.

W filmie Mapy gwiazd powracają duchy, świadkowie wyrzeczeń, kłamstw i manipulacji. Głównej bohaterki nie opuszcza duch matki, znowu złośliwie punktujący słabości i konfrontujący ją z przeszłością. Te duchy są bezlitosne, okrutne, wulgarne i bezwstydne. Odejdą dopiero, kiedy gwiazdy pogodzą się ze swoim losem byłych gwiazd.

mapy.gwiazd

Duch w Birdmanie to cień, głos w głowie aktora. Wie o nim wszystko i niczego nie odpuszcza. Nic nie jest wystarczająco silne, żeby zagłuszyć jego monolog – ani alkohol, ani miłość, ani sława.

Nawet w Sils Maria występuje duch, to asystentka aktorki, która widzi wszystkie jej słabości i zmagania. I znika nagle, podczas spaceru w górach, tuż przed premierą spektaklu, jakby jej nigdy nie było.

CLOUDS OF SILS MARIA Copyright Carole Béthuel_IMG

W każdym z tych przypadków supermocnym elementem jest obsada. Birdmana gra rewelacyjny Michael Keaton, który przecież był kiedyś Batmanem. W Sils Maria zachwyca Juliette Binoche. Wielką gwiazdą w Mapach gwiazd jest Julianne Moore. A w TR Warszawa w spektaklu Druga kobieta gra genialna Danuta Stenka. I choćby tymi rolami dowodzą, że ich sława nie minęła. Choć trudno pozbyć się myśli, że tymi rolami właśnie skonfrontowali się także z własnym przemijaniem. Za każdym razem – mistrzowsko.

CLOUDS OF SILS MARIA Copyright Carole Bethuel IMG_1871R

 

foto: materiały prasowe, facebook TR Warszawa

 

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.